Królewski pod ścianą. Dostał pytanie o dług na szkółkę. Musiał się gęsto tłumaczyć [WIDEO]

autorstwa redakcja, 1 miesiąc temu

Wisła Kraków za wszelką cenę chce wywalczyć awans do PKO Ekstraklasy. Mimo licznych długów i opóźnień w wypłatach klub pozyskuje nowych zawodników. Tomasz Włodarczyk w programie „Okno transferowe” zapytał Jarosława Królewskiego o 80 tysięcy złotych należności względem placówki, do której uczęszczają jej wychowankowie. Dziennikarz przytoczył maila dyrektora Małopolskiej Szkoły Gościnności. Włodarz Wisły musiał się gęsto tłumaczyć. Po programie zareagował natychmiast.

Wisła Kraków liczy na szybki powrót do PKO Ekstraklasy, jednak w ostatnich dniach zawisły nad nią czarne chmury. Ligowa porażka z wyprzedzającym krakowian GKS-em Tychy oraz ujawnienie braku płynności finansowej względem piłkarzy obecnej kadry – stawiają pod znakiem zapytania „projekt awans”. Promykiem nadziei jest wygrana w ćwierćfinale Pucharu Polski z ekstraklasowym Widzewem przy szczelnie wypełnionym stadionie w Krakowie.

Teraz znów zrobiło się gorąco wokół Wisły i jej włodarza, Jarosława Królewskiego. Prezes klubu postanowił wziąć udział w czwartkowym wydaniu programu „Okno transferowe” na kanale YouTube „Meczyki”. Tomasz Włodarczyk zarzucił go niewygodnymi pytaniami dotyczącymi kiepskiej kondycji finansowej „Białej Gwiazdy”. Skupił się na temacie placówki, z którą współpracuje klub, a do której uczęszczają wychowankowie Wisły – Małopolskiej Szkoły Gościnności im. Tytusa Chałubińskiego w Myślenicach.

Podmiot współpracujący z klubem w mailu skierowanym do Tomasza Włodarczyka skarży się na brak zapłaty ponad 80. tysięcy złotych. Dziennikarz w swoim wywodzie zaznaczył, czym jest ta kwota przy zarobkach piłkarzy seniorskiej drużyny i zapytał, dlaczego Wisła nie bierze tego pod uwagę, wzmacniając za wszelką cenę kadrę walczącą o awans do elity.

„Z przykrością informuję, że klub sportowy Wisła Kraków zalega naszej szkole za wyżywienie i noclegi w internacie szkoły naszych uczniów i zarazem swoich wychowanków ponad 80 000 złotych. Zaległości trwają już od kilku miesięcy, od września 23. Mimo wielu upomnień i monitów klub nadal nie reguluje swoich zobowiązań względem szkoły, wobec czego stawia nas w sytuacji, w której braknie nam środków na wyżywienie wszystkich naszych uczniów po feriach zimowych. Do tej pory z wpłat pozostałych uczniów finansowane były wszystkie posiłki” – brzmi treść przytoczonego maila przez Tomasza Włodarczyka.

Jarosław Królewski nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi. – Wisła Kraków ma zobowiązania wobec wielu różnych podmiotów i my sobie z nimi jakoś radzimy. Wynik sportowy rezonuje na wszystkie aspekty funkcjonowania naszego klubu. To nie jest prosta rzecz do rozwiązania w takim wymiarze, żeby być w stanie punktowo pewnego rodzaju rzeczy weryfikować. Ta szkoła współpracuje z nami bardzo długo. Mamy z nią relacje różnego typu na różnym poziomie. Staramy się pewne rzeczy weryfikować w miarę możliwości. Niektóre problemy wynikają z ludzkich zaniedbań i staramy się tym zarządzać. Mamy wielu kontrahentów, z którymi musimy pracować i wypracować długoterminową strategię. Sprawdzę oczywiście saldo stosunku z tą szkołą, abstrahując od naszych biznesowych ustaleń między nią a nami, bo to nie jest prosta sprawa. Mamy ustalenia, jak pewne rzeczy robim – stwierdził włodarz Wisły.

Chwilę po programie Jarosław Królewski opublikował wpis w serwisie „X”: – Sprawa załatwiona natychmiastowo i jest nieco bardziej złożona, niż się wydaje.