Azer chciał umniejszyć awansowi Rakowa. Tego się nie spodziewał. Celna riposta Dawida Szwargi

autorstwa redakcja, 10 miesięcy temu

Raków Częstochowa awansował do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów, tym samym zapewniając sobie udział w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. Taki obrót spraw nie spodobał się azerskim dziennikarzom, którzy po meczu w Baku postanowili wbić szpilkę trenerowi gości, Dawidowi Szwardze. Ten posłużył się krótką, ale niezwykle celną ripostą.

Raków Częstochowa dzięki zwycięstwu u siebie 3:2 i remisowi 1:1 w Baku pozostawił na pokonanym placu boju Karabach FK. Dla wielu to niespodziewany obrót spraw. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że z rywalizacji wypadł Ivi Lopez, a więc najlepszy piłkarz częstochowian. Kibiców polskiej piłki nie nastrajała również historia potyczek polskich drużyn z drużyną z Azerbejżdzanu. Do tej pory w dwumeczach eliminacji europejskich pucharów wyższość Azerów musiały uznać ekipy: Wisły Kraków, Piasta Gliwice, Legii Warszawa oraz Lecha Poznań.

Świetna postawa piłkarzy Rakowa Częstochowa zirytowała lokalnych dziennikarzy zgromadzonych na konferencji pomeczowej. Jeden z nich chcąc wbić szpilkę trenerowi częstochowian, zasugerował, że piłkarze mistrza Polski często grali pod faul, wykorzystując agresywne podejścia Karabachu. Dawid Szwarga nie dał się sprowokować i pokusił się na ripostę.

– Widzieliśmy, że po pierwszym golu piłkarze Rakowa kładli się na murawę. Czy w przyszłym sezonie też chcieliby przyjechać do Baku, żeby odpocząć – zapytał Azer.

Trener Rakowa odpowiedział krótko. – Jeżeli da nam to awans, to tak – odparł Szwarga.

Przed Rakowem Częstochowa teraz rywalizacja w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, w której spotkają się z mistrzem Cypru Arisem Limassol.